M.I.P.A. 2007

mipa-award-2007 Zdobywca nagrody M.I.P.A (Musikmesse International Press Award)
Benny GrebBrann DailorChris AdlerDaniel SvenssonDerek RoddyJaska RaatikainenJason BittnerJean paul GasterMike TerranaRodney HolmesThomas LangTrevor lawrence
Start arrow Nowości arrow TOP TEST Meinl Byzance Jazz
TOP TEST Meinl Byzance Jazz

Meinl Byzance Seria Jazz

TOP DRUMMER nr.grudzień2007/styczeń 2008

Image

Firma Meinl wkrótce po inauguracji nowych serii perkusyjnych talerzy trafiła na światowy top – seria Byzance otrzymała nagrodę prasy muzycznej MIPA (Music International Press Award) wręczoną na targach we Frankfurcie. Ponieważ po obustronnych deklaracjach i oczekiwaniach przyszedł wreszcie czas na naszą współpracę, testy firmowych produktów Meinla postanowiliśmy zacząć właśnie od tej serii.

Pierwsze wrażenia

Z wielką ciekawością rozpakowywałem duży i ciężki karton przywieziony prosto z Niemiec i z niemałym wysiłkiem wniesiony na moje trzecie piętro przezkuriera. Wygląd talerzy Byzance od razu skojarzył mi się z klasą dedykowaną wymagającym jazzowym drummerom dbającym o najdrobniejsze detale – kolor i kształt logo wraz z napisami doskonale harmonizuje z klasycznym słomkowo-żółtym kolorem blach o naturalnym metalicznym połysku. Z niemniejszymwysiłkiem zawiozłem blachy do pracowni i zacząłem je przeglądać – oto moje wrażenia.

Jazz Club Ride

Ten płaski talerz (flat) od razu zwrócił moją uwagę dzięki czterem nitom zamontowanym na jego obwodzie. Kiedy zagrałem na nim parę ósemkowych podziałów, wokół natychmiast „rozsypał” się perlisty szlachetny sound z wyraźnym brzmieniem główki pałki i znakomitym zestawem alikwotów. Tę blachę trzeba sobie dobrze ograć, żeby znaleźć w niej najlepsze miejsca ataku, ale jestem przekonany, że poszukującym perkusistom taka robota na pewno przyniesie sporo radości i pełną satysfakcję na finiszu. Warto uderzyć talerz miotełką, by podelektować się znakomitym, długo wybrzmiewającym efektem nitów i samego brązu B20.

Image

Meinl Byzance 20’’ Jazz Club Ride

Jazz China Ride

22-calowy gigant o kształcie Chiny, którego bogate brzmienie wspomagane jest również przez cztery nity. Ta blacha może być z powodzeniem użyta jako ride – bardzo wrażliwy na zmianę punktu i kąta uderzeń pałki. Jako że jej grubość i waga jest nieduża w porównaniu do rozmiarów, bardzo łatwo ją „wystartować” przez jedno pojedyncze uderzenie, zatem jest również idealnym narzędziem do głośnych akcentów, jednakże o długim naturalnym wybrzmieniu. Potencjał ma naprawdę ogromny i może służyć do podkreślania specjalnych fragmentów muzycznych aranżacji o dużej dynamice. Według moich doświadczeń i prób, do „rajdowania” najlepiej nadaje się miejsce na grzbiecie wygięcia talerza, które jest dość trudno osiągalne przy jego płaskim zawieszeniu kopułką do góry. Polecałbym eksperymentowanie z takim kątem zawieszenia chiny, który ułatwi dostęp do wszystkich jej zakamarków, włącznie z malutkim i trudnym do trafienia, ale ciekawie brzmiącym bellem. Jazz China Ride określiłbym w uproszczeniu jako talerz łączący w sobie kilka brzmień i tym samym jego uniwersalność daleko wykracza poza idiom zawarty w nazwie. Słyszalne skutki uderzenia włosiem miotełki w krawędź tej blachy są rewelacyjne.

Image 

Meinl Byzance 22 ’’ Jazz China Ride

Jazz Extra Thin Ride 22 ’’ oraz Jazz Thin Ride 22 ’’

Opisując wrażenia związane z pierwszym talerzem, powiedziałbym z całym szacunkiem, że to jest raczej ogromny crash. Znakomity, wielki crash, który wystarczy uderzyć główką pałki z góry, by rozległ się naprawdę wyjątkowy dźwięk. Będę miał problem z jego opisaniem, zatem powiem tyle, że talerz wymaga specjalnie delikatnej obsługi do użytku „rajdowego”.Całość jego niezmierzonych, głęboko szumiących alikwotów odzywa się bardzo łatwo – natychmiast po uderzeniu pałki, której atak brzmi nisko i wtapia się w potężny sound. W moim odczuciu talerz jako ride sprawdzi się w graniu wolnych walking-rytmów, a jego zalety oddychająco-szeleszczące będą nieocenione przy akcentach crash płaską pałką lub po prostu mocniejszych dźwiękach ride główką pałki z góry. Próbowałem też, a jakże, nisko brzmiącej kopułki, która uruchamia prawie całe pasmo ogromnej blachy – potęga. Jej nieco cięższy „kolega” jest naturalnym przedłużeniem wszelkich opisanych zalet zmierzających w kierunku „rajdowym” – wyraźniej brzmiący atak główki pałki, nieco jaśniejszy i klarowniejszy sound kopułki i generalnie więcej ride’owych alikwotów. Przy „ogrywaniu” obu talerzy miotełkami same delicje, podobnie jest z filcami – dużo głębokiego oddechu i bogactwo szumu miłego dla ucha.

Image                                                                       Image 

Meinl Byzance 22 ’’ Jazz Thin Ride i Meinl Byzance 22 ’’ Jazz Extra Thin Ride

Jazz Extra Thin Ride 20’’ oraz Jazz Medium Thin Ride 20’’

Te mniejsze wersje ride’ów przysłane do testu są znakomitym uzupełnieniem brzmieniowym blach 22-calowych. Piszę o tym w pierwszej kolejności, bo mam do dyspozycjisporą ilość statywów i mogłem sobie pozwolić na w miarę sensowne zawieszenie 8 blach na raz. Granie jazzowych rytmów na bębnach i tych kilku ride’ach, uderzanie ich w różny sposób, zmiany dynamiki i brzmienia pozwalają usłyszeć znakomity konglomerat wszelkich najlepszych częstotliwości kojarzących się z nagraniami klasycznego jazzu. Emitują bardzo kontrolowany sound bez brzmieniowych „wilków”. 20-calowe ride’y mogłyby z powodzeniem być talerzami głównymi w zestawie wymagającego zawodowca. Zwłaszcza, że mamy ich spory wybór z włączeniem talerza Jazz Sweet Ride – również 20-calowego przysłanego razem z pozostałymi. W tym znakomitym towarzystwie blaszka prezentuje się rewelacyjnie mimo „słodkiego” przymiotnika w nazwie.
Wszystkie talerze charakteryzuje wielka dźwiękowa czułość na zmiany siły, kąta i miejsca uderzeń pałki, jak również na zmiany typów pałek o różnych profilach. Zawodowy perkusista
spokojnie „obleciałby” niejeden gig mając do dyspozycji wyłącznie wyżej wymienione ride’y (+hi-hat, co oczywiste).

Image                                                                                      Image

Meinl Byzance 20’’ Jazz Extra Thin Ride oraz Meinl Byzance 20’’ Jazz Medium Thin Ride

 

Jazz Thin Hi-Hat

Składa się z kombinacji dwóch różnych blach o lekkiej wadze: tradycyjnie błyszcząca góra i „brudny”, surowy, nieco grubszy i cięższy dół. Ten 14-calowy hi-hat jest, ogólnie rzecz ujmując, szybki: wybrzmienie, chick sound, atak, odzywają się natychmiast po wykonaniu odpowiedniego ruchu. Dzięki tym cechom jego szybkość może być porównywana do mniejszych hi-hatów,
ale pamiętajmy, że mamy tu zapewnione wybrzmienie dwóch 14-calowych blaszek, z których górna dominuje: brzmi jaśniej i dłużej od dolnej – ciemniejszej i szybciej
„gasnącej”. Talerze łatwo reagują na zmiany nacisku nogi na pedał, zatem Jazz Thin Hi-Hat zaliczyłbym do grupy instrumentów przeznaczonych dla perkusistów wrażliwych. Jazz Thin Hi-Hat charakteryzuje się miękkim brzmieniem i odzywa się najlepiej w umiarkowanej strefie głośności, co w pełni zgadza się z jego nazwą.

Image

Meinl Byzance 14 ’’ Jazz Thin Hi-Hat

Jazz Medium Thin Crash oraz Jazz Extra Thin Crash

Obie te 18-calowe blachy określiłbym jako czyste w brzmieniu, klasyczne duże crashe z najwyższej półki. Przy ataku o podobnej sile trochę bardziej hałaśliwyjest Extra Thin, podczas gdy dźwięk emitowany przez Medium Thin jest bardziej „stonowany” (niestety, zasób słów jest zbyt ograniczony dla oddania wrażeń dźwiękowych, nad czym często ubolewam). Obie blachy nadają
się znakomicie zarówno do akcentowania przez atak płaską pałką, jak i do „rajdowania”. Ich kopułki „dzwonią” wyraźnie i wysoko, ale też znakomicie oddają sporą część alikwotów całych talerzy – pełniejsza i niższa brzmieniowo jest kopułka blachy medium. Soundy obu crash`y zawieszonych obok siebie w jednym komplecie są skutecznie kontrolowane i świetnie się uzupełniają, co kusi do zakupu i posiadania zarówno talerza Medium, jak i Extra Thin.

Image                                                                                         Image

Meinl Byzance 18’’ Jazz Medium Thin Crash oraz Meinl Byzance 18’’ Jazz Extra Thin Crash

Podsumowanie

Wszystkie dostarczone do testu talerze, z uwagi na swoją gęsto i umiarkowanie głęboko skrawaną powierzchnię znakomicie odzywają się przy pocieraniu odwrotnym, metalowym końcem miotełki prezentując przy okazji jeszcze więcej alikwotowego bogactwa – cecha nieodzowna przy każdej jazzowej formule. Ich reakcja na uderzanie pałkami miękkimi jest równie satysfakcjonująca i nie pozostawia żadnych wątpliwości co do najwyższej jakości produktu. Pieczołowita obróbka stopu B20 i skrupulatnie kontrolowana przez fachowców z Turcji i Niemiec jakość zaprowadziła tę serię na najwyższe sklepowe półki. Blachy serii Byzance mają według mnie wspólną dla wszystkich najlepszych produktów cechę – gdy się je próbuje, chce się je mieć wszystkie dla siebie. Zapewne ich cena nie będzie najniższa, ale przy takiej jakości, którą warto mieć na całe życie, cena nie powinna być czynnikiem hamującym.

Cena:

20” Jazz Club Ride – B20JCR – 1 359 zł
22” Jazz China Ride, with sizzles – B22JCHR – 1 882 zł
22” Jazz Extra Thin Ride – B22JETR – 1 882 zł
22” Jazz Thin Ride – B22JTR – 1 882 zł
20” Jazz Extra Thin Ride – B20JETR – 1 359 zł
20” Jazz Medium Thin Ride – B20JMTR – 1 359 zł
14” Jazz Thin Hihat para – B14JTH – 1 276 zł
18” Jazz Medium Thin Crash – B18JMTC – 1 087 zł
18” Jazz Extra Thin Crash – B18JETC – 1 087 zł

Sprzęt dostarczył:

GBM Polska sp. z o.o.
ul. Przemysłowa 20
21-100 Lubartów
tel.: +48 609 455 405
biuro@gbmpolska.pl
www.gbmpolska.pl

Producent: www.meinl.de

Test: Jacek Pelca udostępniono dzięki uprzejmości redakcji Image 

Dziękujemy bardzo.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
GBM Polska. Polski dystrybutor Meinl | Talerze, perkusje, instrumenty perkusyjne.