Mike Terrana (Masterplan, Axel Rudi Pell)
Urodził się w stanie Nowy Jork, gdzie grał na scenach klubowych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. W 1987 roku Mike zdecydował, aby przenieść się na zachodnie wybrzeże i osiedlić się w Los Angeles, CA. W tym czasie Los Angeles było uważane za mekkę Heavy Metalu. Po dziesięciu latach wypełnionych nagrywaniem i koncertowaniem Mike postanowił w 1997 roku przenieść się do Europy. „Scena muzyczna w LA zmieniła się drastycznie i nie było tam zbyt wiele pracy dla perkusistów mojego stylu. W tym czasie wróciłem też z trasy koncertowej w Europie, którą grałem z Yngwie Malmsteenem i Tony Macalpinem. Odbiór mojej muzyki w Europie był na tyle dobry, że zdecydowałem się przeprowadzić do Holandii. Mieszkałem tam przez około 6 miesięcy. Mieszkało się tam wspaniale, ale było to wciąż miejsce, w którym trudno było znaleźć pracę perkusiście.” Wówczas Mike zaczął otrzymywać telefony od wielu muzyków z Niemiec, takich jak Roland Grapow z Master Plan (Ex-Halloween), Gammy Ray, Alex Rudy Pell i Rage. „Skoro było tyle pracy w Niemczech, uznałem to za sensowne żeby tam się przenieść” Mike wylądował w Hamburgu, który okazał się być platformą startową dla artystów takich jak The Beatles, Ritchie Blackmore, czy Cozy Powell.
Obecnie Terrana jest bardzo zajęty
jako stały członek zespołu Rage. Występuje również na
clinicsach i sesjach nagraniowych z innymi artystami, kiedy tylko
pozwala na to jego plan zajęć. Ostatnio stworzył nowy zespół
razem z Francuskim gitarzystą Cyrilem Achardem. Nazwali go Taboo
Voodoo. Zespół gra mieszaninę rocka i fusion, piękne
melodie o różnorodnym metrum i z ciekawym wykonaniem.
„Naprawdę lubię ten rodzaj muzyki. Byłem wielkim fanem zespołów
fusionowych, które powstały w latach siedemdziesiątych...
Weather Report, Return To Forever, Tony Williams and The Mahavishnu
Orchestra" |
| « poprzedni artykuł |
|---|
















Historia Mike'a Terrana sięga wstecz
do czasów, kiedy jego przodkowie huśtali się na gałęziach
i okładali się nawzajem gałęziami. Cóż... w jego
przypadku niewiele zmieniło się od tamtej pory. Mike z dumą
kontynuuje rodzinną tradycję z tym samym, co jego przodkowie
entuzjazmem. Czasem Terrana znajduje nawet czas, żeby powisieć
głową w dół na jakimś drzewie i krzyczeć przy tym jak
małpa obdzierana ze skóry (zwykle robi to w weekendy).


