Rodney Holmes
(Rodney Holmes project, Jim Weider project percolator)
Rodney Holmes urodził się w Bronxie w
Nowym Jorku. Bardzo wcześnie okazało się, że miał talent do
rysowania, a później do malowania. Równocześnie
wykazywał wielkie zainteresowanie science fiction i sztuką fantasy
– książkami i filmami. Rodney zakładał, że kiedy dorośnie,
zostanie ilustratorem i pisarzem powieści rysunkowych i komiksów.
Nawet jego pierwszy nauczyciel sztuki chciał, aby Holmes zapisał
się do szkoły dla utalentowanych dzieci. Jednak jego matka
zdecydowała, żeby nie ukierunkowywać go w jedną stronę zbyt
wcześnie. Chciała aby Rodney w odpowiednim czasie podjął
samodzielną decyzję o swojej przyszłości.
Otoczony kolekcją płyt, Rodney
zakochał się w muzyce. Zawsze fascynowały go zespoły, a
szczególnie sekcje rytmu. Bębny były dla niego wyjątkowo
intrygujące. Dołączył więc do zespołu muzycznego w szkole
podstawowej. Kiedy był w czwartej klasie, matka kupiła mu na święta
cztero-częsciowy zestaw perkusyjny. W tamtym czasie, Rodney słuchał
i grał utwory zespołów takich jak Earth, Wind and Fire, The
Ohio Players, czy Parliament Funkadelic. Grał również
kawałki z kolekcji płyt swojej matki nagrane przez artystów
takich jak: Sam Cook, Otis Redding, James Brown i Chuck Berry.
W młodości fascynował się również
soundtrackami z filmów i odkrywał utwory pionierów hip
hopu, takich jak Grand Master Flash, czy The Furious Five. Wkrótce
przekonał się, że wszystkie rodzaje muzyki to po prostu gałęzie
tego samego muzycznego drzewa. Ta filozofia została w nim do czasów
dorosłości.
Zanim Rodney uzyskał dyplom uczelni w
Hartsdale, NY, zdecydował o porzuceniu rysowania na rzecz muzyki.
Jego pasja dla sztuki nigdy nie przeminęła, ale wiedział że musi
się skoncentrować na jednej wybranej dziedzinie. Rodney zdecydował,
że będzie samodzielnie pogłębiał swoją wiedzę tak bardzo, jak
to tylko możliwe. Uczył się z książek takich jak Gary Chaffee's
Metric Modulation, czy George Stone's Accents and Rebounds and Stick
Control. Rodney poznawał różne rodzaje muzyki grając w
klubach Nowego Jorku. Zespoły rockowe, z którymi grał nie
wiedziały o jego jazzowych korzeniach, zaś muzycy jazzowi nie byli
świadomi tego, że gra również rock. Utrzymywał to w
tajemnicy tak długo, jak się dało.
W tamtym czasie talent Rodneya
przyciągnął uwagę pianisty, klawiszowca, kompozytora, profesora i
wizjonera muzyki – Clyde Criner'a. Dr Criner wziął Rodneya pod
swoje skrzydła i zbudował zespół, w którym
występowal również młody perkusista. Grupa nagrała dwa
albumy, zanim dr Criner zmarł.
Niedługo po śmierci Crinera, Rodney
dostał propozycję aby dołączył do zespołu Joe Zawinula – The
Zawinul Syndicate. W tym samym czasie został przedstawiony Mitchowi
Steinowi. To spotkanie dało podstawy do utworzenia zespołu – The
Hermanators.
Po prawie dwóch latach Rodney
zdecydował, że czas opuścić zespół. Dostał telefon od
Carlosa Santany, który dowiedział się o nim od Clyde
Crinera. Omówili wtedy możliwość wspólnego grania.
Niedługo później Santana zaprosił Rodneya, aby dołączył
do Santana Band na czas trasy koncertowej Santana-Bob Dylan Tour. To
doświadczenie pozwoliło mu lepiej zrozumieć przemysł muzyczny.
Rodney dostał kolejne propozycje ze
świata jazzu. Zaproszono go do nagrania i do udziału w trasie
koncertowej Brecker Brothers. Od tej chwili koncertował z nimi przez
dwa lata. Bywał w wielu klubach na całym świecie, gdzie poznawał
Djów i artystów, którzy tworzyli bardziej
elektroniczną muzykę. To doświadczenie miało wpływ na to, jak w
przyszłości słyszał i pisał muzykę.
Rodney grywał później ze Steps
Ahead, Wayne Shorterem i wieloma innymi artystami aż do 1997 roku,
kiedy dołączył ponownie do Santana Band. W czasie kiedy był z
zespołem (w latach 1997-2000) Rodney wziął udział w nagraniu
albumu Supernatural. Nagrał ścieżkę perkusji do hitu „Smooth”
Roba Thomasa. Pracowal też z The Dust Brothers przy nagraniu
„Wishing It Was” Eagle Eye Cherry. Przez dwa następne lata
koncertował z Santaną w ramach promocji albumu. Za swój
udział w jego powstaniu zdobył dziewięć nagród Grammy.
Patrząc wstecz na lata spędzone z zespołem, który zdobył
światową sławę, Rodney wie, że w tym okresie poznały go miliony
wielbicieli muzyki z całego świata, a wielu z nich stało się jego
wiernymi fanami.
W 2001 roku Rodney został zaproszony
do udziału w trasie koncertowej z gitarzystą Stevem Kimockiem.
Pierwotnie zaproszono go tylko na jedną trasę, ale okazało się,
że zadziałała chemia i Steve porosił Rodneya, aby ten został
członkiem zespołu. Obaj zajęli się pisaniem muzyki do nowego
projektu ( W tamtym czasie Rodney rozpoczął już wstępną
produkcję Twelve Monyhs of October).
Na jednym z koncertów, Rodney
został przedstawiony Jimowi Weiderowi. Jim, zafascynowany
dynamicznym podejściem Rodneya do grania rocka, zaprosił go do
udziału w nagraniu albumu Percolator. Było to dla nich obu tak
dobre doświadczenie, że zaplanowali wspólne koncerty na
żywo.
W tym czasie Steve Kimock Band nagrał
swój album – Eudemonic. Po pięciu latach koncertowania,
zespół nagle zszedł ze sceny.
Jeśli można dostrzec coś stałego w
karierze Rodney Holmesa, to na pewno jest to jego otwartość na
pojawiające się szanse, chęć podejmowania nowych wyzwań i
doskonalenia nie samej muzyki, ale swojej zdolności ekspresji
muzyki. Poprzez pryzmat kariery można go scharakteryzować jako
perkusistę jazzowego, rockowego, fusionowego, itd. Poza tym, że
można go nazwać perkusistą, pasują do niego również takie
określenia jak kompozytor, czy lider zespołu. Jest po prostu
kreatywnym muzykiem, który doskonale radzi sobie z każdym
muzycznym przedsięwzięciem. Jeśli pozwala mu na to terminarz,
Rodney prowadzi clinicsy i pokazy na całym świecie. Pokazy te
zjednują mu fanów i miłośników muzyki dosłownie
każdego stylu.
Rodney jest obecnie zaangażowany w
kilka dynamicznych i ekscytujących projektów, które
pokazują kim jest w tej chwili jako artysta. Mając swoje korzenie w
przeszłości, z silnym poczuciem teraźniejszości, Rodney z
entuzjazmem patrzy w przyszłość. Jeśli możecie zobaczyć go w
The Rodney Holmes Project, The Hermanators albo z kimkolwiek innym, z
kim aktualnie występuje, nie zmarnujcie okazji. Naprawdę rzadko
można spotkać artystę, prawdziwego geniusza muzyki i źródło
ogromnej inspiracji.
Rodney Holmes na oficjalnej stronie Meinl
|